piątek, 30 grudnia 2011
Lodziki :)
Próby z silikonem są bardzo irytujące. Próbowałam już wcześniej, ale miałam dość ciągle ubrudzonego biurka i rąk. Sylikon z rąk zmywa się paskudnie, pozbyłam się go dopiero pastą BHP :D Ale jestem uparta nie dam się sylikonowi :)) Więc dziś postanowiłam pokazać pierwsze nadające się lody. Powstaną z nich kolczyki.
Z okazji zbliżającego się Nowego Roku chciałam życzyć wszystkim czytelnikom mojego bloga wszystkiego co najlepsze, samych sukcesów i radości i żeby w nadchodzącym roku spełniły się wszystkie Wasze marzenia te duże i małe.
Powodzenia w Nowym 2012 Roku :)
wtorek, 27 grudnia 2011
Noworoczne Rozdanie :))
Po świątecznej przerwie na moim blogu czas na Noworoczne Rozdanie. Nagrodą jest wisiorek z tej notki + niespodzianka :)). Jest to moje pierwsze rozdanie, mam nadzieję, że będą chętni do zabawy
Zasady:
1) Pobierasz z mojego bloga banerek i umieszczasz go na swoim blogu lub facebooku w widocznym miejscu (w losowaniu mogą brać udział prywatne konta na facebooku. To dla osób które nie posiadają bloga, żeby szanse miał każdy)
2) W komentarzach pod tym postem proszę zgłaszasz chęć udziału z linkiem do bloga lub facebooka żebym mogła sprawdzić czy banerek jest na swoim miejscu.
3) Rozdanie trwa od dziś tj. 27.12.2011r.- 08.01.2012r. Zgłoszenia przyjmuję do 08.01.2012r. do godziny 13.00. Losowanie odbędzie się za pomocą karteczek z wypisanymi imionami, adresami bloga czy co tam mi podacie :) o godzinie 16 pokaże wyniki losowania za pomocą filmiku :). Nagrodę wysyłam 09.01.2012r.
Życzę wszystkim udanej zabawy :)
wtorek, 20 grudnia 2011
poniedziałek, 19 grudnia 2011
Słodki wisiorek i kolczyki
Przede wszystkim jestem bardzo dumna i szczęśliwa, że na mojego bloga zawitało Was już okrąglutki tysiąc :) Dziękuję i liczę na więcej (do końca stycznia 2000 tys.? :D). Jestem straszliwie zmęczona ponad 24 godziny bez snu. Ostatnio mam jakieś dziwne szczęście. Wyszłam na zewnątrz, idę, patrzę, a tutaj wypadek ( autobus wjechał na tory tramwajowe i utknął). Sparaliżowało cały ruch tramwajowy. Mnóstwo ludzi tuptało na piechotę, żeby dostać się na jakiś transport, okropny tłok na ulicy, a co dopiero w autobusie, którym musiałam pojechać. Gdybym musiała jechać przystanek dalej to obawiam się, że byłby ze mnie naleśnik. Mam nadzieję, że Wy mieliście spokojniejszy dzień :) Dziś możecie nacieszyć oczy deserkiem z goferkami i ciasteczkami z truskawkami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
